Dla firm

Stanowisko, widełki, kto podpisuje.

Bierzemy nabory na specjalistów i menedżerów, od których zależy kwartał. IT, finanse, sprzedaż, operacje. Warszawa, Kraków, praca zdalna z dojazdem parę razy w miesiącu.

Bierzemy

  • Role, które macie nazwane i obudgetowane
  • Stanowiska, na których ktoś już siedział albo które dopiero powstają, ale z szefem w kalendarzu
  • Procesy z jedną osobą decyzyjną po Waszej stronie
  • Ciszę, jeśli rola jest poufna. Wtedy retainer.

Odmawiamy

  • Masowych naborów na 40 identycznych etatów
  • Ról junior bez kogoś, kto ich dociągnie
  • Sytuacji, w których widełki padają dopiero „po rozmowach”
  • Pracy tymczasowej i body leasingu
  • Ogłoszeń, których nie wolno nam przepisać, bo „musi być korporacyjny szablon”

Przebieg

Pięć rzeczy, które się wydarzą.

brief
90 minut przy stole

Magda albo Tomek. Pytamy o zespół, pieniądze, ostatni nieudany nabór, co ten człowiek ma dowieźć do wiosny. Nagrywamy za zgodą, notatka wraca do Was tego samego dnia.

profil
Tekst, który odsiewa

Ogłoszenie i wiadomość do kandydatów. Widzicie je przed publikacją. Jeśli ktoś z Waszego zespołu musi coś dopisać, ma 48 godzin.

rynek
Dwa tygodnie sourcingu

Pierwsze nazwiska zwykle w 10–14 dni. Raport w piątek: kogo ruszyliśmy, kto wrócił, kto odpadł i dlaczego.

rozmowy
Nasze, potem Wasze

Na kalendarz idą dwie albo trzy osoby, każda z notatką. Nie wysyłamy dziesięciu CV „do przejrzenia w wolnej chwili”.

start
Oferta, wypowiedzenie, pierwszy dzień

Siedzimy przy liczbach. Po starcie dzwonimy do obu stron w 30. i 60. dniu.

Czas i pieniądze

Większość naborów zamykamy w 6–9 tygodni.

Success fee po starcie, procent od rocznego wynagrodzenia. Retainer przy rolach poufnych albo gdy równolegle idą dwa stanowiska. Kwotę mówimy po briefie, na piśmie, z gwarancją na okres próbny.

Jeśli w ciągu dwóch tygodni sourcingu rynek pokaże, że widełki są z innej epoki, wracamy z tym zanim spalimy kandydatów.

Zostaw brief
Rozmowa przy stole w pracowni